Dlaczego stres w pracy niszczy Twój trening
Organizm nie rozróżnia źródeł stresu - trening, kłótnia z szefem, nieprzespana noc i kredyt hipoteczny wlewają się do tego samego "wiadra zasobów adaptacyjnych" (koncepcja Hansa Selye). Zawodowiec może wlać do wiadra 200 km treningu, bo poza bieganiem ma w nim niewiele innego (sen, dieta, masaż) - amator z pracą i rodziną ma wiadro w połowie pełne, zanim jeszcze zawiąże buty, więc próba treningu zawodowca kończy się fazą wyczerpania: kontuzją, chorobą albo przewlekłym zmęczeniem. Druga część odcinka obala mit liniowego wzrostu formy wraz z objętością - zależność to odwrócona litera U ze strefą toksyczną po przekroczeniu optimum - i wprowadza koncepcję minimalnej dawki efektywnej: pytać nie "ile mogę wytrzymać", tylko "ile minimalnie wystarczy".