Architektura treningu: jak samemu napisać idealną jednostkę
Steve Magness pokazuje, jak przejść od biernego kopiowania planów do świadomego projektowania treningu. Trzy kroki poprzedzają każdą decyzję: adaptacja i kierunek (co chcę zmienić w ciele, zanim wybiorę tempo), budowanie czy utrzymanie (błędem jest próba budowania wszystkiego naraz) oraz stopień przeciążenia - zasada "train, don't strain" i metafora studni głębokich rezerw hormonalnych, do której nie można sięgać na każdym treningu. Zamiast czterech podstawowych parametrów (dystans, objętość, przerwa, prędkość), Magness otwiera skrzynkę z dziewięcioma manipulatorami. Wśród najciekawszych: styl regeneracji (przerwa w staniu buduje moc i tolerancję bólu, przerwa w truchcie uczy utylizacji kwasu - ten sam trening, dwa różne efekty), zmienność prędkości (negative split w interwale, zmienne biegi 400m szybko/wolno), gęstość i wstępne zmęczenie (lekki rozruch rano zmusza organizm do sięgania po głębsze rezerwy włókien i naukę spalania tłuszczu) oraz manipulacja feedbackiem - blind workouts, czyli bieganie na czucie bez znajomości dystansu lub z zaklejonym zegarkiem, metoda spopularyzowana przez trenera Mihaly Igłoia.