Architektura sezonu biegowego: fazy, bloki specjalne i zasada "nigdy niczego nie zostawiaj"
Steve Magness wprowadza zasadę "nigdy niczego nie zostawiaj w tyle" - zamiast klasycznej piramidy, w której budowanie jednej cechy oznacza porzucanie innych, każda faza sezonu zawiera trochę wszystkiego, zmieniają się tylko proporcje (trening jako konsola DJ-a z suwakami wytrzymałości, szybkości, siły i specyfiki). Trzy fazy sezonu: Baza (90% pracy tlenowej, praca na skrajnościach), Przedstartowa (zbliżanie się do tempa startowego, budowa siły biegowej) i Startowa (90% specyfiki, objętość spada, intensywność rośnie do maksimum) - przejście między nimi jest płynną ewolucją proporcji, nie skokiem. Blok specjalny (np. dzień podwójnego treningu: rano próg, po południu szybkość) to "bomba atomowa" na przełamanie stagnacji, wymagająca dodatkowej regeneracji po zastosowaniu. Refresh period to 10-14-dniowy powrót do samej bazy w środku długiego sezonu, żeby zresetować głowę i mięśnie. Na koniec: metoda planowania kalendarza metodą inżynierii wstecznej - zaczynasz od dnia startu i cofasz się, wpisując coraz łatwiejsze treningi specyficzne co dwa tygodnie.